Translate

niedziela, 8 lutego 2015

Imagin z Louim dla Julki

Wraz z Louisem byliście razem jakieś 2 lata , 2 miesiące , 6 godzin i 12 minut.Bardzo sie kochaliście od 2 miesięcy byliście nażeczeństwem.Od pewnego czasu planowaliście ślub.Ten dzień jednak był jednym znajgorszych dni twego życia.Siedziałaś wtedy w domu i przeglądałaś katalogi z sukniami ślubnymi.
-Wybiorę taką .-pokazując palcem długą , i  szeroką suknię .Z rozmyślań nad temat koloru , kroju itp. sukni wyrwał cię dzwonek do drzwi waszego mieszkania.Poczłapałaś do drzwi , i spojrzałaś przez wizjer.
Przed drzwiami stała niska szatynka , w karmelowej sukience.Otworzyłas drzwi a nieznajoma zmierzyła cię zwrokiem .
-Ty jestes nową dziewczyną Louisa ?
-Tak.A czm pytasz
-Nie nic tylko chcę ci powiedziec że Lou cie zrani.Byliśmy parą i on mnie bił.
-Haha niezły żart.
-To nie żart.Jak nie wierzysz to zobacz.
Dziewczyna odepchneła cię staneła w korytarzu i rozsuneła sukienkę .Na jej plecach było pełno starych siniaków.
-Nie to nie Louis.
-To on mi to zrobił.Był zły ...Lał mnie codzień za byle co .A szczególnie gdy , był bardzo zdenerwowany.
Przez myśl przebiegła ci wczorajsza kłótnia.Jednak Louis przeprosił cię , i powiedział że już nigdy nie będzie sie kłócił.
Jenak słowa dziewczyny były bardzo przekonujące .I te ślady ...
-Jak chcesz , ale wiec o tym że będziesz cierpieć .
Dziewczyna wyszła.Ani sie nie przedstawiła , nie wiedziałaś o niej nic.Nie wiedziałaś nawet gdzie jej szukać.
Po południu , wrócił Louis.Był jak zwykle jednak ... jednak zobaczył po tb że cos się stało.
-Czy ty ...czy ty jestes damskim bokserem ?
-Ja ?Zwariowałaś.Nigdy bym nikogo nie uderzył.
-Ale była u mnie dziewczyna.Podobno twoja była którą biłeś.
-Jaka dziewczyna ?Co ty gadasz ?
-No widzisz .. popadasz w agresję .Ja już nie mg tak dłużej żyć .
Wybiegłaś i złapałaś pierwsza , taksówke .Jednak za tb wybiegł Louis ale ty nie mogłaś na niego patrzeć.



Codziennie dostawałaś setki esemesów.Jednak nie odbierałaś ...Postanowiłas jednak do niego pojechać .Mimo że dalej mu nie ufałaś chciałąś z nim pogadać.Przyjechałaś , na miejsce.To co zastałaś w mieszkaniu było nie do opisania.Był wielki bałagan peło puszek po piwie i opakowanie po marihuanie.Poszłaś do sypialni a tam leżał Louis , a w ręku trzymał kartkę.Wziełaś ją do ręki i przeczytałas na głoś

"Musiałem to zrobić .Nie umiem bez cb życ .Żegnaj Julio , żegnaj moja ukochana "

Rozpłakałaś się .Louis już nie żył.Jak sie potem dowiedziałaś , przedawkował narkotyki ...Ty też nie mogłaś sb wybaczyć więc się zabiłaś.Podciełaś sb żyły mają przy sb swe współne zdj. na którym napisane było LOVE FOREVER

1 komentarz: